STRONE PROWADZI
SIEĆ OBYWATELSKA
WATCHDOG POLSKA

biuro@siecobywatelska.pl
UL. URSYNOWSKA 22/2
02-605 WARSZAWA
DESIGN: RZECZYOBRAZKOWE.PL

Niezbędnik watchdoga

Zapraszamy Cię do zapoznania się Niezbędnikiem Watchdoga. Przygotowaliśmy go głównie z myślą o osobach, które trafią na naszą stronę gdyż chcą rozwiązać jakiś problem i szukają odpowiedzi na pytanie czy działalność strażnicza może im w tym pomóc. Na tej stronie otrzymasz podstawową wiedzę. Jeśli chcesz rozpocząć edukację strażniczą, po przeczytaniu Niezbędnika, zajrzyj do kursu “Na straży”.  Jeśli jakieś słowa są dla Ciebie niejasne, poszukaj odpowiedzi w sekcji FAQ.

Świadomość własnych zasobów jest Watchdogowi niezbędna.

Przeczytaj jak różne są sposoby pracy Watchdogów. Wybierane przez nich strategie zalezą od umiejętności, ilości czasu, zasobności portfela. Niezależnie od tego, że te cechy różnią wszystkie przedstawiane przykłady, każdy z nich uważamy za wart uwagi.

Blog Nic do ukrycia prowadzony jest przez Alinę Czyżewską z Gorzowa Wielkopolskiego. Alina zaczynała z grupą ludzi, którzy przeciwstawiali się polityce władz miasta. Na fali tego buntu został wybrany nowy prezydent, a część osób została radnymi. Nadzieje na lepsze rządzenie szybko się rozpłynęły. Alina po wyborach pozostała w roli watchdoga, świetnie współpracuje z lokalnymi mediami i dzięki jej uporowi udaje się cofać złe decyzje, np. w sprawie likwidacji placówki pomocy społecznej. Żeby lepiej informować założyła bloga, stara się też na nowo zbudować grupę osób które działałyby wspólnie z nią.

Blog Inkubator Kultury Otwartości prowadzony jest przez Dorotę Markiewicz ze Szczecina, absolwentkę Monitoringu Spółek Komunalnych. Dorocie zależy na wciągnięciu mieszkańców w rozmawianie o jakości rządzenia w Szczecinie.Dlatego sporo pisze o tym, co się dzieje na swoim blogu i nieustająco proponuje nowe tematy debat. Cieszy się z każdej zaangażowanej osoby.

Gazeta on-line infoskawina.pl prowadzona jest przez Marcina Hałata, mieszkańca gminy. Marcin działa głównie w Internecie i jego strategia polega na zdobyciu uwagi mieszkańców poprzez zbieranie w jednym miejscu wszelkich informacji, które mogą być dla nich ważne. Tak więc pisze o wszystkich ważnych dla gminy wydarzeniach, jednocześnie dba o to by było jasne kiedy odbywają się posiedzenia rady gminy, co będzie ich przedmiotem, co się na posiedzeniach wydarzyło, czy radni złożyli swoje oświadczenia majątkowe, ile gmina oraz inne jednostki wydają pieniędzy i na co. Czasem też publikuje informacje o swoich sprawach sądowych z ministrami i instytucjami centralnymi. To wszystko daje mu większy dostęp do uwagi czytelników, pokazuje im, że też tak mogą działać i pozwala zbudować pozycję osoby, która jest skuteczna. Czytelnicy coraz częściej dyskutują z redaktorem, są krytyczni, mają oczekiwania, Redakcja podejmuje też akcje włączania czytelników we wspólne sprawy, np. poprzez umożliwianie zgłaszania problemów z infrastrukturą w gminie (dziurawa droga, niedziałające światła). Jako osoba dobrze znająca kompetencje poszczególnych urzędów, redaktor naczelny podejmuje interwencje i opisuje na czym one polegały. Dzięki temu wszyscy się uczą, a problem jest rozwiązany. I w ten sposób media prowadzone przez mieszkańca stają się ważnym elementem gminnego życia publicznego.

Więcej o Marcinie Hałacie i jego działaniach znajdziesz w artykule  i dowiesz się z jego wypowiedzi.

Gazeta Znad Marychy. Redaktorem naczelnym jest Piotr Kodzis. Swoim zasięgiem gazeta obejmuje powiat sejneński. Posiada zarówno wersję elektroniczną, jak i wersję drukowaną. Ukazuje się nieregularnie i jest dostarczana do każdego gospodarstwa domowego w powiecie. Strategią redakcji jest pisanie tylko o sprawach typowo strażniczych lub ważnych dla społeczności z punktu widzenia historycznego. Zdarzają się też artykuły poradnicze związane z korzystaniem z usług instytucji, np. banków. Gazeta nie podejmuje tematów związanych ze stylem życia, ważnymi wydarzeniami codziennymi. Podejmuje natomiast sprawy zgłaszane przez mieszkańców – nieczynne świetlice wiejskie, przemoc słowna w szkole czy złe warunki pracy szpitala.

O tym jak gazeta jest odbierana przez lokalną społeczność, możesz przeczytać w artykule poświęconym tej sprawie. Sądzimy, że zainteresuje Cię także wywiad z redaktorem naczelnym Piotrem Kodzisem, którego udzielił na potrzeby kampanii Dbamy o lepszą codzienność

Gazeta Obywatelskie Stronie – ta gazeta powstała dopiero po latach działalności grupy aktywnych radnych pierwszej kadencji (z początku lat dziewięćdziesiątych). Dołączyli do nich stopniowo miejscowi przedsiębiorcy. Grupie tej zależy na tym by władze gminy dbały o wspólny majątek, myślały o kosztach inwestycji również po ich zbudowaniu (eksploatacja jest czasem bardzo obciążająca dla przyszłych budżetów) i dbały o piękno środowiska naturalnego (gmina Stronie Śląskie jest pięknie położona w Kotlinie Kłodzkiej). Gazeta tłumaczy dlaczego sprawy, którymi się zajmuje są ważne, włącza się w lokalne akcje społeczne. Wydawana jest w formie nieregularnego biuletynu dostępnego w miejscowych sklepach. Ma też swoją odsłonę Internetową.

Tu możesz posłuchać jak o działalności w gminie opowiada Wojciech Paszkowski, jeden z członków grupy.

Logo Łodzkiej Koalicji na Rzecz JawnościŁódzka Koalicja na Rzecz Jawności to inicjatywa, którą rozpoczęły dwie strażniczki – Katarzyna Krześniak-Dęga z Bełchatowa i Małgorzata Rogalska z Dobronia. Zaprosiły też kolejne osoby z Nowego Janowa, Aleksandrowa Łódzkiego i Drużbic. Grupa dzieli się wiedzą, wspólnie chodzi do mediów, pisze o swoich sprawach na wspólnym blogu (choć każdego interesuje nieco inny temat), wspiera się na spotkaniach lokalnych i przy kontaktach z mediami.

Sporo osób korzysta też z możliwości wzięcia udziału w ogólnopolskich akcjach.  Zazwyczaj już wcześniej działały lokalnie, a dzięki akcjom mogą skorzystać z kontaktów, wiedzy i wspólnej marki. Przykładem są propozycje akcji Masz Głos Masz Wybór. Można też na początek dokonać sprawdzenia jednej sprawy w ramach narzędzia do sprawdzania przejrzystości spółek komunalnych (Bliski Ideału Publikator),  a następnie w ramach Monitoringu Spółek Komunalnych podjąć się większego zadania całościowego przyjrzenia się spółkom.

Inną propozycją jest akcja Publiczny Rejestr Umów prowadzona już w kilkuset miejscowościach w Polsce. To propozycja dla tych osób, które mają mało czasu, ale interesuje je na ile otwarty na zmiany będzie ich lokalny urząd. Akcja polega na sprawdzeniu jak urząd przechowuje informacje na temat zawieranych umów i czy skłonny jest je na bieżąco publikować. Potem można działać dalej starając się o pobudzenie lokalnej debaty wokół otrzymanych danych. Procedura jest dostępna na stronie Blog Dobrawego. Warto też polubić fanpejdż Publicznego Rejestru Umów.

Strona używa ciasteczek. Polityka prywatności