STRONE PROWADZI
SIEĆ OBYWATELSKA
WATCHDOG POLSKA

biuro@siecobywatelska.pl
UL. URSYNOWSKA 22/2
02-605 WARSZAWA
DESIGN: RZECZYOBRAZKOWE.PL

Dlaczego organizacje, obywatelki i obywatele protestują przeciw proponowanym zmianom w ustawie o zgromadzeniach?

26 czerwca o godzinie 13.00 połączone Komisje Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Sprawiedliwości i Praw Człowieka przyjmą sprawozdanie z prac nad projektem ustawy o zmianie ustawy Prawo o zgromadzeniach przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Organizacje pozarządowe, obywatelki i obywatele zauważają, że zmiany idą w kierunku ułatwiania pracy administracji i odbierania konstytucyjnych praw obywatelom. Natomiast to, czego należałoby oczekiwać nie następuje. Do niedzieli, 24 czerwca 2012, można się jeszcze podpisać pod apelem do Marszałek Sejmu.

Zachęcamy też do zapoznania się z argumentami organizacji i osób, które posiadają praktyczne doświadczenie w sprawach poruszanych przez list otwarty do Pani Marszałek Sejmu – Ewy Kopacz  oraz proponowanych przez Prezydenta RP w zmienianej ustawie. Chodzi konkretnie o zgromadzenia spontaniczne, czyli takie które stanowią reakcję na zaistniałe wydarzenia i nie mogą być zgłoszone we właściwym terminie. Ze względu na zmiany cywilizacyjne i prędkość obiegu informacji ich istnienie powinno być uregulowane. Niestety nie zostało to zrobione w proponowanych przepisach, choć w swojej opinii zwracała na to uwagę Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Co więcej, przedstawiciel projektodawcy (Prezydenta RP), Minister Olgierd Dziekoński, w swoich wypowiedziach medialnych wykazał niezrozumienie dla idei zgromadzeń spontanicznych – wskazując, że jeśli by istniały w prawie, to stałyby się one normą. Poniższe wypowiedzi pokazują, jak do tych obaw mają się praktyczne możliwości realizacji gwarantowanych konstytucją wolności.

Pierwsza poruszana kwestia: ZGROMADZENIA SPONTANICZNE

Michał Popiela (Toruń):

Przykład mojego doświadczenia z Prawem o Zgromadzeniach – związany z ACTA.

Temat pojawił się w mediach bodajże w piątek 20.01, w ciągu weekendu ludzie dojrzewali do organizacji protestu, zaś w czwartek 26.01 o 3 nad ranem p. ambasador podpisywała porozumienie. Oznaczało to, że w całej Polsce zaplanowano demonstracje na środę 25.01. Nie było szans na terminowe zgłoszenie zgromadzenia.

W Toruniu współpracowałem z kilkoma osobami przy organizacji protestu. W poniedziałek gdy zgłosiliśmy zgromadzenie odpowiedziano nam, że nie zostanie ono przyjęte, bo nie zachowaliśmy terminu. Poczytaliśmy trochę przepisy i na drugi dzień (wtorek – dzień przed protestem) wmusiliśmy przyjęcie zgłoszenia, następnie porozmawialiśmy z szefem prewencji w toruńskiej policji. Wypytał nas o szczegóły i zagwarantował, że jest w stanie zabezpieczyć takie zgromadzenie choćby za 2 godziny. Gdy policja otrzymała informację od urzędu miasta o nielegalnym charakterze zgromadzenia – skontaktowali się ze mną. Odpowiedziałem im, że na facebooku przyjście deklaruje 7 tys osób i że lepiej będzie dla wszystkich, jak będziemy współpracować, zamiast zostawić tych ludzi ‘samopas’. Ostatecznie zrezygnowaliśmy z przemarszu, zrobiliśmy stacjonarny ‘wiec’ ok. 40 min, na którym było (wg szacunków policji) 2.5 tys osób. Policja zabezpieczyła zgromadzenie, a następnie spisała człowieka, którego nazwisko widniało na zgłoszeniu (dając do zrozumienia, że robią to z poczucia obowiązku). Chłopak stanie przed sądem.

Czego się nauczyłem w związku z tym?

Nie przekonuje mnie argument, że 3 dni to za mało dla organów administracji na przygotowanie się. W Toruniu policja miała jakieś 28 godzin i świetnie obsłużyła demonstrację na 2.5 tys ludzi – podobnie było w innych miastach.
W lipcu miną 4 lata od czasu jak TK zarekomendował ustawodawcy uregulowanie kwestii zgromadzeń spontanicznych – co ustawodawca z tym robi – widzimy.
Wydłużenie terminu do 6 dni zwiększy ‘szarą strefę’ zgromadzeń. Ludzie nie będą zgłaszać zgromadzeń, które chcieliby przeprowadzić w krótszym terminie, ‘bo i tak za późno’, co paradoksalnie obniży poziom bezpieczeństwa.

Komitet Obrony Lokatorów

Fragment orzeczenia sądowego dotyczącego nielegalnego zgromadzenia spontanicznego zorganizowanego przez Komitet Obrony Lokatorów pod urzędem dzielnicy Praga Północ w Warszawie związku ze śmiercią Jolanty Brzeskiej.

W przekonaniu sądu zachowanie obwinionych nie nosi cech społecznej szkodliwości […] Wymóg zgłoszenia z odpowiednim wyprzedzeniem ma na celu możliwość zapewnienia przez odpowiednie organy porządku i bezpieczeństwa dla uczestników zgromadzenia i osób postronnych. Nie należy tego wiązać z zapewnieniem komfortu pracy, w tym wypadku urzędników Urzędu Dzielnicy Praga Północ. […] Działania w obronie lokatorów niewątpliwie powiązane były z okolicznością tragicznej śmierci Jolanty Brzeskiej. Niewątpliwie też jej śmierć łączono z polityką mieszkaniową władz dzielnicy, ale też miasta, a Jolantę Brzeską uważano za ofiarę tej polityki. Działania urzędników uznawano za dalece nieprawidłowe. Według subiektywnych, w ocenie sądu usprawiedliwionych i uzasadnionych, przekonań obwinionych, jak również pozostałych uczestników zgromadzenia, działania te były zagrożeniem dla uzasadnionych potrzeb mieszkaniowych lokatorów. W tych okolicznościach fakt odbycia zgromadzenia i jego przebieg należy uznać za neutralny dla osób postronnych, nie dotkniętych i nie zdanych na politykę mieszkaniową miasta. Natomiast społecznie pożyteczny i pożądany dla części społeczności, której ta polityka dotyczy.

Druga poruszana w dyskusji publicznej kwestia dotyczy ZASŁANIANIA TWARZY

Zakaz zasłaniania twarzy podczas zgromadzenia został zaproponowany przez Prezydenta RP w proponowanej nowelizacji. Podczas pierwszego czytania w Sejmie ten przepis został skreślony. Stanowi on jednak szczególnie kontrowersyjną kwestię, która wraca przy okazji każdych zamieszek – w większości w ogóle nie związanych z organizowaniem pokojowych zgromadzeń. Pod wpływem emocji w debacie publicznej, posłowie mogą go jeszcze przywrócić. Argumenty dotyczące nieskuteczności przepisów zabraniających przedstawia Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon:

Naszym zdaniem ten pomysł poważnie ograniczy wolność wyrażania poglądów. Jest przy tym niezgodny z Konstytucją, a pogląd o zwiększeniu bezpieczeństwa dzięki zakazowi jest mitem!

Projekt, w imię ochrony bezpieczeństwa, zakładał zakaz uczestnictwa w zgromadzeniach „osób, których rozpoznanie z powodu ubioru, zakrycia twarzy lub zmiany jej wyglądu nie jest możliwe”. Zakaz dotknąłby więc ruch przeciwko ACTA, którego symbolem była maska Guya Fawkesa. Dotknąłby uczestników parad karnawałowych, którzy w kolorowych strojach świętują na ulicach. Wreszcie – dotknąłby potencjalnego uczestnika Parady Równości, który bałby się pójść na Paradę z odsłoniętą twarzą.

Czy dzięki zakazowi wzrosłoby czyjekolwiek bezpieczeństwo?

Na pewno nie wspomnianego uczestnika Parady Równości. Pójście na manifestację z odsłoniętą twarzą oznacza ryzyko obejrzenia swojego zdjęcia na niesławnym portalu Redwatch. Istnieje też ryzyko, że pracodawca, zobaczywszy swojego podwładnego w telewizji, nie będzie mu już przychylny. Potencjalny uczestnik Parady Równości pewnie więc na nią nie pójdzie.

To wszystko w imię bezpieczeństwa. Zakaz miałby w magiczny sposób zapobiec zadymom 11 listopada, czy tym przy okazji meczu Polska-Rosja. To mit.

Zgromadzenia polegają na pokojowym wyrażaniu wspólnego stanowiska. Łączenie ich z takimi wydarzeniami, jak spalenie wozu transmisyjnego jednej z telewizji, czy bójkami przed meczem jest nieporozumieniem. Wydarzenia te nie miały miejsca podczas zgromadzeń i wprowadzenie zakazu zasłaniania twarzy podczas manifestacji by im nie zapobiegło.

Jeszcze większym nieporozumieniem jest wiara, że zakaz będzie przestrzegany przez osoby, które same z wolności pokojowych zgromadzeń nie korzystają, a wręcz uniemożliwiają to innym. Przestępcy, których zdjęciami epatują dziś media, zakrywają twarz z zamiarem popełnienia przestępstwa i nie zastosują do zakazu skierowanego do uczestników pokojowych zgromadzeń. Naruszają oni normy prawne obwarowane o wiele surowszymi sankcjami i złamanie kolejnego zakazu nie będzie dla nich problemem.

Z tych wszystkich powodów sprzeciwiamy się pomysłowi wprowadzenia zakazu zasłaniania twarzy na zgromadzeniach.

***

Podsumowując, projekt zmian jest tworzony w oderwaniu od systemu praw konstytucyjnych i stanowi doraźny i nieskuteczny środek, którego pojawienie się służy stawianiu fałszywej opozycji pomiędzy wolnością i bezpieczeństwem. Zachęcamy każdego i każdą, który oczekuje od swojego Państwa gwarantowania praw i wolności do podpisywania apelu do niedzieli 24 czerwca 2012.

Foto: Ron Rothbart na licencji CC BY 2.0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strażnicze kursy online:
  • otwarty kurs internetowy “Na straży”
  • praktyczna edukacja prawna w szkole
  • System Analizy Orzeczeń Sądowych
Poznaj przedmioty inspirowane watchdogami!

Wesprzyj kampanię “Dbamy o lepszą codzienność”.

Monitoruj, kontroluj, działaj!

Sprawdź naszą ofertę edukacyjną.

Baza Inicjatyw Strażniczych

Poznaj polskie projekty, osoby i organizacje watchdogowe.

Strona używa ciasteczek. Polityka prywatności